Zostać fit czyli co ostatnio podczytuje…

18:47:00 Monika Chmielewska 7 Comments

Witajcie!

Nadal poszerzam swoją wiedzę na temat tego jak być fit. Drugi tydzień 6 Weidera już za mną ale nie poddaje się i walczę dalej.  Ważna jest dla mnie również zmiana diety, która do tej pory nie była najwłaściwsza ale małymi krokami próbuje to zmieniać. Wykluczyłam z mojego jadłospisu na stałe niektóre rzeczy i już zauważyłam zmiany w swoim ogólnym samopoczuciu oraz w stanie mojej skóry, włosów i paznokci. Paznokcie w końcu przestały się rozdwajając a włosy wypadać garściami.


W poszerzaniu wiedzy ostatnio zdobyłam dwie perełki. A są to:

Książka Anny Lewandowskiej – Żyj zdrowo i aktywnie. Jestem w trakcie czytania więc jeszcze nie wypowiem się o całości. Ania w łatwym dla czytelnika odbiorze zachęca do tego aby żyć zdrowo.  Pokazuje co jeść, czego lepiej unikać oraz jak komponować posiłki. Zachęca także, do aktywności fizycznej, gdyż sama dieta nawet ta najlepsza nie zapewni nam zdrowia. Książka Lewandowskiej oparta jest na naukowych źródłach, które są potwierdzone badaniami. Zdrowy styl życia to bardzo obszerny zakres wiedzy, dlatego w książce znajdziemy tylko podstawy i sprawy najistotniejsze. Myślę, że warto przeczytać tę książkę i zmieniać w sobie złe nawyki.




Druga książka, którą polecam każdej włosomaniaczce jest książka Anwen  - Jak dbać o włosy. Poradnik dla początkującej włosomaniaczki. Ja początkującą włosomaniaczką wprawdzie nie jestem, bo w temacie włosów siedzę już prawie rok ale książka jest fajnym zbiorem tego co każda z nas powinna wiedzieć.  W łatwy i przejrzysty sposób, bez szukania na blogu Anwen możemy zagłębić  się w temat pielęgnacji włosów lub usystematyzować naszą dotychczasową wiedzę. Szczególnie przydatny jest dla mnie rozdział 4 czyli czego szukać w kosmetykach do włosów?


A do poduszki…

Wybór Nicholasa Sparksa czyli klimaty, które lubię: wzruszające historie, pełne miłosnych uniesień dramatów oraz trudnych decyzji do podjęcia. Książki Sparksa połyka się w mgnieniu oka, niby błahe historię oraz przewidywalne zakończenia a jednak jego twórczość ma coś w sobie, że nie można się oderwać od książki

50 twarzy Greya E. L. James – Bestsellerowa powieść, która w krótkim czasie zyskała popularność i stała się światowym hitem. Książka ma zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników. W końcu i ja zdecydowałam się aby ją przeczytać, głównie z ciekawości. 



A czy Wy przeczytałyście już którąś z tych książek? Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam
Monika 

7 komentarzy :

  1. Ja przeczytałam 50 twarzy Greya i skończyłam też 2 część ;-) została tylko trzecia, ale nie mogę się jakoś zabrać za nią ;P Książki Nicholasa Sparksa uwielbiam ;-)
    Jestem bardzo ciekawa tej książki o włosach. Daj znać czy polecasz jak skończysz czytać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też może skuszę się na druga i trzecią cześć jak skończę tą :) Za książkę Anwen jeszcze się nie zabrałam ale na pewno na blogu pojawi się recenzja :)

      Usuń
  2. Ja kilka dni temu kupiłam książkę Anwen i musze przyznać, że jest świetna. W sumie to nabyłam ją w celu pozyczenia i zarażenia innych włosową obsesją, jednak sama również dowiedziałam się z niej kilku nowych rzeczy :) podziwiam za tą 6 Weidera, jestem szczuplutka, ale moje mięśnie brzucha chyba dosłownie wymarly, od kilku dni próbuję szóstki i kończę na pierwszej serii, po prostu mam wrażenie że zaraz umrę, nie wiem jak psychicznie przejść przez ten etap, w końcu to nie jest AŻ tak trudne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze są początki, z czasem idzie coraz lepiej. Owszem na początku mięśnie brzucha bardzo bolą ale najważniejsze to się nie poddawać i mieć silną motywacje :)

      Usuń
  3. Hej, zostałaś nominowana do Liebster Blog Award 2014, zapraszam, lista pytań u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 50 twarzy Greya przeczytałam ale nie zachwyciła mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dbac o włosy oraz 50 twarzy Greya również mam i poczytuję ;)

    OdpowiedzUsuń