Witajcie,
W ostatnich miesiącach udało mi się wykończyć sporo kosmetyków
do włosów. Niektóre okazały się świetne i zostanę z nimi na dłużej zaś inne
niestety okazały się bublem i na pewno więcej ich nie kupię. Oczywiście to, że u
mnie się nie sprawdziły nie znaczy od razu, że kosmetyki te są złe i u innych również się nie sprawdzą. W tym poście opiszę maski, które używałam w przeciągu ostatnich 6 miesięcy.
Witajcie,
Dawno na moim blogu nie było niedzieli dla włosów. Nie oznacza to,
że nie fundowałam swoim
włosom specjalnych zabiegów. Po prostu
od dłuższego czasu nie robiłam z włosami nic innego o czym pisałam już do tej
pory. Kosmetyki te sprawdzały się na moich włosach wiec nie widziałam sensu
żeby kombinować z czymś nowym. Zimą jednak moje włosy szybko stają się suche a
szczególnie końcówki, więc postanowiłam wypróbować czegoś
innego.
Witam,
Od jakiegoś czasu myślałam nad tym, żeby przyciemnić
nieco moje brwi i rzęsy. Dzięki dwóm odżywkom do rzęs, które używam od kilku miesięcy (Long 4 Lashes i Alverde Over Night Coffein Serum) udało mi się je sporo wydłużyć, niestety sera nie pomogły na ich przyciemnienie. Ostatnio, kiedy byłam na zakupach w drogerii DM, wpadła mi w ręce farba do brwi i rzęs (widziałam ją później także w Rossmanie). Bez wahania więc postanowiłam ją kupić.
Witajcie,
Akcja u Eter (trwająca
od 20.08.2014 do 20.12.2014) dobiegła końca, czas więc na czteromiesięczne
posumowanie tego co działo się z moimi włosami. Niestety przez nawał obowiązków nie wyrobiłam się z podsumowaniem na czas ale w końcu jest. Tak moje włosy prezentowały się na początku akcji zapuszczania:
 |
| Sierpień/wrzesień |
Witajcie!
Nadal poszerzam swoją wiedzę na temat tego jak być fit. Drugi tydzień 6 Weidera już za mną ale nie poddaje się i walczę dalej. Ważna jest dla mnie
również zmiana diety, która do tej pory nie była najwłaściwsza ale małymi krokami
próbuje to zmieniać. Wykluczyłam z mojego jadłospisu na stałe niektóre rzeczy i
już zauważyłam zmiany w swoim ogólnym samopoczuciu oraz w stanie mojej skóry,
włosów i paznokci. Paznokcie w końcu przestały się rozdwajając a włosy wypadać garściami.
Witam !
Od jakiegoś czasu w
moim planie pielęgnacji włosów nie zaszły żadne gwałtowne zmiany. Wiem już
mniej więcej co lubią moje włosy a czego lepiej unikać. Przestałam też robić
im co tydzień zdjęcia, gdyż stało się to trochę bez sensu. Wolę zaczekać aż
efekty będą widoczne gołym okiem (chodzi tu głównie o ich długość) a na to niestety potrzeba czasu. Pozwoliłam włosom spokojnie rosnąc, bez ciągłego mierzenia
ile to cm mi przybyło. Mój plan pielęgnacji i zapuszczania jest już dla mnie
codzienną rutyną o której raczej nie zapominam.
 |
| Zdjęcie z 12. października |